← Wróć do pamiętnika ← Strona główna

Z pamiętnika Elizabeth

Dzień 13 – Za każdym razem, kiedy mówiłam „później”

Od rana nie potrafiłam uwolnić się od jednego słowa.

Później.

Później odpocznę.

Później przeczytam książkę.

Później pojadę nad morze.

Później zadzwonię do przyjaciółki.

Później zacznę dbać o siebie.

Później…

Zawsze było coś ważniejszego.

Czyjeś potrzeby.

Czyjeś problemy.

Czyjeś oczekiwania.

I nawet nie zauważyłam, kiedy „później” zaczęło oznaczać „nigdy”

Nie mam do siebie pretensji.

Wiem, że chciałam dobrze.

Kochałam.

Pomagałam.

Byłam obecna dla innych.

Dzisiaj po raz pierwszy pomyślałam jednak, że przez te wszystkie lata była jeszcze jedna osoba, która cierpliwie czekała.

Ja.

Nie obraziła się.

Nie krzyczała.

Nie domagała się uwagi.

Po prostu każdego dnia robiła jeden krok do tyłu.

Aż w końcu przestałam ją dostrzegać.

Wieczorem usiadłam z kubkiem herbaty.

Nie włączyłam telewizora.

Nie sięgnęłam po telefon.

Siedziałam w ciszy.

I choć nadal nie wiem, jak wrócić do siebie, zaczynam rozumieć, że najpierw muszę przestać odkładać siebie na później.

Coraz bardziej wierzę, że nie odzyskuje się siebie wielkimi decyzjami.

Odzyskuje się siebie w chwili, kiedy po raz pierwszy od bardzo dawna patrzy się na własne serce i mówi:

„Dzisiaj jesteś ważna.”

Pytanie do Ciebie

Co od dawna odkładasz na „później”, choć w głębi serca wiesz, że właśnie tego najbardziej potrzebujesz?

— Elizabeth

Jutro kolejna kartka…

Dzień 14 / 365 →

Jeśli masz ochotę zostać jeszcze chwilę…

➡️ Jak odzyskać siebie po kryzysie emocjonalnym? 5 kroków do odzyskania spokoju.