← Wróć do pamiętnika ← Strona główna

Z pamiętnika Elizabeth

Dzień 16 – To nie życie mnie zmęczyło

Dzisiaj długo spacerowałam brzegiem morza.

Nie spieszyłam się.

Fale przychodziły i odchodziły, jakby od zawsze znały swój rytm.

Zatrzymałam się i patrzyłam na ślady stóp w mokrym piasku.

Jedne znikały po kilku sekundach.

Inne zostawały trochę dłużej.

Pomyślałam, że moje życie też zostawiło we mnie wiele śladów.

Nie wszystkie były bolesne.

Nie wszystkie były piękne.

Ale każdy z nich czegoś mnie nauczył.

Przez długi czas powtarzałam sobie, że jestem zmęczona życiem.

Tak było najłatwiej.

Dzisiaj po raz pierwszy poczułam, że to nie jest cała prawda.

Życie dało mi przecież tyle dobrych chwil.

Ludzi, których kocham.

Miejsca, do których wracam.

Śmiech.

Wzruszenia.

Marzenia, które kiedyś naprawdę były moje.

To nie życie mnie zmęczyło.

Zmęczyło mnie nieustanne zapominanie o sobie.

Zmęczyło mnie przekonanie, że zawsze mogę poczekać.

Że moje potrzeby są mniej ważne.

Że jeszcze zdążę.

Idąc dalej, spojrzałam na morze.

Nie zapytałam już, dlaczego zgubiłam siebie.

Zapytałam o coś innego.

Czy potrafię od dziś być dla siebie choć odrobinę bardziej obecna?

Nie znam jeszcze odpowiedzi.

Ale pierwszy raz od bardzo dawna to pytanie nie budzi we mnie lęku.

Budzi nadzieję.

Małą.

Delikatną.

Taką, którą trzeba chronić.

I chyba właśnie to chcę zacząć robić.

Pytanie do Ciebie

Czy Twoje zmęczenie naprawdę pochodzi z życia… czy z tego, że od dawna nie było w nim miejsca również dla Ciebie?

— Elizabeth

Dobranoc.

Jutro kolejna kartka…

Dzień 17 / 365 →

Powrót do siebie nie wymaga pośpiechu. Wymaga jedynie pierwszego kroku.”

Jeśli masz ochotę zostać jeszcze chwilę…