← Wróć do pamiętnika ← Strona główna

Z pamiętnika Elizabeth

Dzień 31-Obecność

Dzisiaj usiadłam na plaży trochę wcześniej niż zwykle.

Morze robiło to, co robi od zawsze. Fale spokojnie wracały do brzegu, wiatr poruszał włosy, a zachodzące słońce powoli kończyło dzień.

Przez chwilę chciałam uporządkować wszystko, co wydarzyło się od rana. Znaleźć odpowiedzi, ułożyć plan, pomyśleć o jutrze.

Ale morze niczego ode mnie nie oczekiwało.

Po prostu było.

I wtedy zrozumiałam, że ja też nie muszę wypełniać każdej chwili myślami.

Nie muszę udowadniać, że dobrze wykorzystałam dzień.

Nie muszę nigdzie dojść, żeby być dokładnie tam, gdzie trzeba.

Czasem największym prezentem jest pozwolić sobie usiąść na chwilę w ciszy i zauważyć, że życie dzieje się właśnie teraz.

Może właśnie od takich małych chwil zaczyna się prawdziwy spokój.

Elizabeth

Dobranoc.

Jutro kolejna kartka…

Dzień 32 / 365 →

Powrót do siebie nie wymaga pośpiechu. Wymaga jedynie pierwszego kroku.”

Jeśli masz ochotę zostać jeszcze chwilę..