← Wróć do pamiętnika ← Strona główna

Z pamiętnika Elizabeth

Dlaczego tak trudno odpowiedzieć na pytanie: „Czego naprawdę chcę?”

Spokojne morze skąpane w świetle zachodzącego słońca, symbol ciszy, ukojenia i wewnętrznego spokoju.
Morze nie spieszy się do brzegu. A jednak zawsze tam dociera.

Są pytania, które wydają się bardzo proste.

A jednak potrafią zatrzymać nas na długie minuty.

Jednym z nich jest:

Czego naprawdę chcę?

Nie czego oczekują inni.

Nie co wypada.

Nie co powinnam zrobić.

Tylko czego naprawdę pragnie moje serce.

Większość kobiet nie ma problemu z odpowiedzią na pytanie, czego potrzebują ich dzieci, partner, rodzice czy współpracownicy.

Potrafimy planować, organizować, pamiętać o wszystkim.

Znamy cudze potrzeby niemal na pamięć.

A kiedy ktoś pyta o nasze…

Zapada cisza.

Nie dlatego, że nie mamy marzeń.

Dlatego, że przez lata nauczyłyśmy się odkładać je na później.

Najpierw szkoła.

Potem praca.

Dom.

Rodzina.

Obowiązki.

I tak dzień po dniu zaczynamy wierzyć, że nasze potrzeby mogą poczekać.

Problem w tym, że one nie znikają.

Stają się tylko coraz cichsze.

To właśnie dlatego wiele kobiet mówi:

„Nie wiem, co się ze mną dzieje.”

„Powinnam być szczęśliwa, a nie jestem.”

„Czuję, że czegoś mi brakuje.”

Często nie brakuje nam kolejnych rzeczy.

Brakuje nam kontaktu ze sobą.

Nie da się wrócić do siebie w jeden dzień.

Ale można zacząć od jednego prostego pytania.

Bez presji.

Bez oczekiwania natychmiastowej odpowiedzi.

Po prostu usiąść na chwilę w ciszy i zapytać:

Czego naprawdę chcę?

Może odpowiedź nie pojawi się od razu.

Może przyjdzie jutro.

A może za tydzień.

Najważniejsze jest to, że po raz pierwszy od dawna zadałaś to pytanie właściwej osobie.

Sobie.